Gdybyś chciał przejść się koło każdego eksponatu w Ermitażu i poświęcić mu tylko minutę, zajęłoby ci to… 11 lat. Bez przerw. Tyle mówi sama matematyka: ponad 3 miliony obiektów w zbiorach, z czego około 60 tysięcy na ekspozycji stałej, rozłożonych na 66 842 m² powierzchni galerii. To drugie co do wielkości muzeum na świecie (zaraz po Luwrze), ale absolutny gigant, jeśli chodzi o liczbę dzieł.
Państwowy Ermitaż (po rosyjsku Государственный Эрмитаж) to nie tylko muzeum, to kompleks pięciu połączonych budynków nad Newą w Sankt Petersburgu. Ikona całości? Zielono‑biały Pałac Zimowy, dawna rezydencja carów, który sam w sobie ma 1 057 sal. Wędrówka przez wszystkie galerie to prawie 24 kilometry trasy.
W kolejnych fragmentach zobaczysz, co konkretnie kryją te ściany (od starożytności po impresjonistów), jak kompleks przez wieki rósł i co warto zobaczyć w pierwszej kolejności, żeby nie zgubić się w tym oceanie sztuki. Bo tak, możesz spędzić tu tydzień i ledwo zarysować powierzchnię.

Skala, zbiory i arcydzieła Ermitażu
Ermitaż to 66 842 m² powierzchni wystawienniczej rozłożonych na ponad 1 057 salach. Brzmi abstrakcyjnie? No to inaczej: gdybyś poświęcił jedną minutę na każdy eksponat, potrzebowałbyś 11 lat nieprzerwanego zwiedzania. Na wystawie pokazanych jest około 60 000 obiektów, ale to zaledwie ułamek – w magazynach spoczywa ponad 3 miliony. Kompleks składa się z sześciu głównych gmachów: Pałacu Zimowego, Małego, Starego i Nowego Ermitażu, Teatru Ermitażu oraz wschodniego skrzydła Gmachu Sztabu Generalnego. Poza centrum Sankt Petersburga działa też Staraja Dieriewnia, nowoczesne centrum magazynowo-wystawiennicze.
Arcydzieła i obiekty, których nie przegapisz
Zbiory obejmują wszystko – od starożytności po XX wiek. Zachodnioeuropejskie szkoły? 40 Rubensów, 26 Rembrandtów, 25 van Dycków. Sztuka współczesna? 37 Matisse’ów i 31 Picassów. Lista must-see:
- Zegar „Paw” – mechaniczny cud Catheriny Wielkiej
- Waza Koliwańska – 2,57 m wysokości, 19 ton zielonego jaspisu
- Dywan Pazyrycki – najstarszy zachowany dywan węzełkowy
- Wenus Taurydzka – antyczna perła
- „Danae” Rembrandta – odrestaurowana po ataku kwasem w 1985 roku
- Kamea Gonzagi – rzymskie cacko z III w. p.n.e.
Wybrać kilka godzin na wizytę? Możliwe, ale to będzie ledwo zarysowanie powierzchni.

Od Katarzyny Wielkiej do muzeum światowej skali
Historia Ermitażu to dzieje nieustannego powiększania – od prywatnej kolekcji carycy do giganta, który dziś trudno objąć w jeden dzień. Wszystko zaczęło się w 1764 r., kiedy Katarzyna Wielka wykupiła od berlińskiego kupca Gotzkowsky’ego 225 obrazów. Potem poszło jak burza.
Kamienie milowe: 1764-2025
Najważniejsze momenty, które ukształtowały dzisiejszy Ermitaż:
- 1769 – przejęcie kolekcji hrabiego Brühla z Drezna
- 1772 – zakup gigantycznego zbioru Crozata (negocjował go Diderot!)
- 1779 – kolekcja Roberta Walpole’a z Anglii trafia do Petersburga
- 1787-1792 – powstają Loggie Rafaela, kopia watykańskich galerii
- 05.02.1852 – otwarcie Nowego Ermitażu dla publiczności (projekt: Leo von Klenze)
- 1918-1920 – nacjonalizacje prywatnych zbiorów (Stroganow, Jusupow, Morozow)
- 1930-1934 – Stalin wyprzedaje arcydzieła na Zachód; „Madonna Alba” Rafaela trafia do fundacji Mellona
- 1941-1945 – ewakuacja ok. 1,1 mln obiektów do Swierdłowska
- 1948 – transfer impresjonistów z Moskwy (kolekcje Szkukina i Morozowa)
- 1993-2003 – adaptacja Gmachu Sztabu Generalnego i udostępnienie dziedzińca
Michaił Piotrowski kieruje muzeum od 1992 r.; w 2025 r. przedłużono mu kontrakt. Pod jego ręką Ermitaż wchłonął kolejne skrzydła i stał się tym, czym jest teraz.

Jak odwiedzić Ermitaż dziś i czego się spodziewać?
Pod względem wielkości ekspozycji Ermitaż to drugie co do wielkości muzeum świata, zaraz po Luwrze. Przed pandemią (2019) rekordowa frekwencja sięgnęła 4,9 mln gości rocznie, w 2022 r. liczba spadła do około 2,8 mln, ale nadal robi wrażenie. Teraz muzeum znów przyciąga tłumy, więc warto wiedzieć, kiedy i jak wejść.
Godziny i bilety w skrócie
Większość budynków otwarta jest wt.-nd., poniedziałki są wolne. Dodatkowo muzeum zamyka się 01.01 i 09.05. Uwaga: poszczególne oddziały mogą mieć własny harmonogram, sprawdź przed wizytą. Ceny biletów wahają się od 0 do 1 500 ₽, przy czym dla cudzoziemców bywa drożej. Za to w trzeci czwartek każdego miesiąca wstęp jest bezpłatny (przygotuj się na kolejki). To dobra opcja, jeśli masz czas i cierpliwość.

Wystawy i alternatywy online
Aktualnie warto zobaczyć „Portraiture. A Personality and an Era” (do 03.2026), „Mystery and Beauty: European Table Cabinets” (do 09.2026) oraz „The Fancies of the Age of Gallantry” (do 09.2026). Jeśli nie planujesz wizyty na miejscu, Ermitaż oferuje wirtualne spacery i panoramy 360° na swojej stronie. „The Jewel in the Lotus: Tibetan Buddhism” będzie dostępne w wersji online po 02.2026.
Między przepychem a pamięcią – sens spotkania z Ermitażem
Ermitaż to nie tylko katalog arcydzieł, których da się wyliczyć i odhaczić. To miejsce, gdzie splata się opowieść o ludzkim pragnieniu piękna z historią imperium, które tego piękna używało jako narzędzia władzy. Każda sala pokazuje coś więcej niż malarstwo czy rzeźbę, każdy eksponat niesie ze sobą pamięć o cesarskich ambicjach i europejskich salonach.

Wizyta w Ermitażu to konfrontacja z pytaniem, czy wielkie kolekcje sztuki są świadectwem cywilizacyjnego dorobku, czy raczej pomnikiem przepychu zbudowanego na systemie, który większości ludzi żył w zupełnie innej rzeczywistości. I może właśnie to napięcie sprawia, że muzeum wciąż fascynuje.