Była używana jako waluta, sprzedawana na receptę, a tam gdzie ją wynaleziono produkcja była zakazana jeszcze na początku XIX wieku. Trunek o barwie trudnej do ujęcia w ramy, od wieków podbija kubki smakowe mieszkańców różnych zakątków świata. A wszędzie gdzie trafiał przepis na destylację whisky miał podatny grunt. Miejscowi dodawali coś od siebie i dziś mamy do wyboru wielość odsłon i smaków. Gdzie to wszystko się zaczęło i od czego? Historia powstania whisky jest tak niesamowita, że w niektóre fakty aż trudno uwierzyć.

Historia powstania whisky

Zanim mahoniowy trunek rozgościł się na stołach, w Europie i Azji sięgano po inne. Jednym z najstarszym jest złocisty napój – piwo. Dłuższą historię od whisky, a tak przynajmniej wynika z zapisów historycznych, ma też wódka.

Wiele wynalazków i odkryć powstało nie z chęci odkrycia i doświadczenia, lecz z przypadku. W historii whisky tych przypadków nie brakuje. Pierwszy zapis – swoją drogą niezbyt pozytywny dla trunku w kolorze miedzianym, pochodzi z początku renesansu. W starożytnej irlandzkiej księdze historycznej widnieje zapis o człowieku, który na wskutek przedawkowania whisky zmarł.

Destylacja – wynalazek, który zmienił zboże w trunek

Pierwsze wzmianki o destylacji sięgają czasów przed naszą erą, rejonu Mezopotamii. Wówczas destylacja służyła tworzeniu pachnideł. Później w taki sposób przekształcano wodę morską w pitną. Proces destylacji rozprzestrzeniał się na kolejne zakątki świata.

W Europie destylacja początkowo była wykorzystywana do tworzenia mikstur stosowanych podczas różnych ceremonii oraz do ‘leków’. Kolejne wieki przynosiły nowe rozwiązania, bardziej praktyczne dla człowieka w obszarze destylacji.

W Irlandii i Szkocji brakowało winogron – pierwszy krok do whisky

Irlandczycy i Szkoci uznają się za wynalazców whisky. I można rzec, że już na tym etapie historii powstania whisky, miał miejsce przypadek. Gdy w innych europejskich państwach rządziły wina, Irlandia i Szkocja nie miały winogron. W celu stworzenia alkoholowego napoju postawili na zboża i poddali je fermentacji. Tak powstał pierwowzór współczesnej whisky. Z pewnością, gdyby ktoś miał dostęp do ówczesnego trunku i podarował prezent dla konesera whisky pod taką postacią, to mógłby się on nieźle skrzywić. Nie była to whisky leżakowana, a zatem miała zupełnie inny smak.

Władza ‘zaangażowana’ w produkcję

Zaangażowana nie tylko w cudzysłowie. Pod koniec XV wieku król Jakub IV podarował swojemu bratu niemałą ilość słodu. Whisky dotarła również do Ameryki, gdzie na początku XVII wieku otwarto pierwszą na świecie licencjonowaną destylarnię miedzianego trunku.

Wracając do władzy i whisky to jej destylacją zajmował się również George Washington – produkował 300 tys. baryłek whisky rocznie (na bazie żyta). Ten trunek w Ameryce był na tyle popularny, że zastępował walutę.

W Ameryce kwestię whisky skomplikowały podatki – znów władza namieszała wśród producentów. Podatki miały pokryć długi wojenne, co skończyło się rebelią. Jego usunięcie obiecał Thomas Jefferson startując w wyborach na prezydenta i jak można się domyślić wygrał je.

Historia powstania whisky i nielegalna produkcja

Choć źródła whisky sięgają Irlandii i Szkocji to przez kilka wieków produkcja tego trunku była w nich nielegalna. Zalegalizowano ją dopiero na początku XIX wieku. Z pewnością większości miłośników whisky znany jest Johnnie Walker. Jego twórcą był John Walker, który w czasie zbliżonym do legalizacji whisky rozpoczął swoją przygodę z jednym z najbardziej znanych trunków na świecie. Młody sklepikarz mieszał różne odmiany whisky szkockiej – znane i mniej znane. Swoje tradycje mieszania whisky przekazał synom, a oni postawili również na lepsze rozwiązania logistyczne, m.in. kwadratowe butelki i na marketing. Podbijali kolejne rynki i ulepszali proces destylacji. Dziś Johnnie Walker jest rozpoznawany jak Wieża Eiffla. To jedna z najbardziej rozpoznawanych na świecie butelek whisky.

Z beczek po rybach do beczek po sherry

Ciekawym faktem z historii powstania whisky jest przejście z beczek używanych początkowo do jej przechowywania na beczki po sherry. Słabe zbiory winogron w XVIII wieku w Europie sprawiły, że w Szkocji pozostało sporo dębowych beczek po hiszpańskim winie, tak słynnym jak hiszpańscy malarze. Zdecydowano o przechowywaniu w nich whisky. Decyzja ta okazała się słuszna, a im dłużej trunek leżakował w dębowych beczkach po winie, tym bardziej zyskiwał na smaku. I w taki sposób, przez przypadek odkryto, że leżakowanie pozytywnie wpływa na smak i aromat whisky.

Tradycyjna szkocka whisky jest produkowana według określonych zasad, m.in. musi leżakować przez co najmniej 3 lata. Obecną produkcję whisky w różnych zakątkach świata można określić jako holistyczną, istotny jest każdy etap, ziarno (połączenie różnych zbóż), leżakowanie, butelka i oczywiście na końcu odpowiednia szklanka do whisky.

Historia powstania whisky jest pełna zwrotów akcji i ciekawostek – tak samo jak w efekcie dzisiaj miedziany trunek.